Ale się odjebało u nas kombo…

Ale się odjebało u nas kombo w #pracbaza xD ale pokolei:

Pracuje na tymczasowej sortowni royal mail w #uk. Na początku tygodnia przyjęli 2 ciapatych, ktorzy notorycznie narazali sie managerowi – zostawali dluzej na przerwie, wychodzili wczesniej z pracy. Ogolnie wkurwiajace typy. Wczoraj idac do kibla przyczaiłem, ze przed hala stoi radiowóz, ale nie widziałem żadnych policjantów. Pomyślałem, ze pewnie siedzą na monitoringu, bo ktoś paczki opierdala. Parę minut przed końcem idą 2 bagiety i manager… Prosto do owych ciapatych xD zapytali jednego, gdzie ten drugi. Po chwili przyszedl, costam pogadali, zanotowali na telefonie, costam mu pokazali i poszedl z nimi tak na luzie, nikt nic nie wie, typek juz nie wrócił.

Dzisiaj przychodzimy, na poczatku tradycyjne zebranie, manager powiedział, ze on nie bedzie tlumaczyl wczorajszej sytuacji, ze będzie specjalne zebranie. Po paru minutach roboty zwolali nas na zebranie..zeby powiedziec, ze ktos z nocnej zmiany (pracuję na popoludniu) skarzyl się na problemy żołądkowe, ze niby mial cos z nerkami i poszedl do domu pare dni temu.. A teraz wyszlo ze ma koronę xD co ciekawe jego zona i dziecko mieli w marcu a on sie nie zarazil, dopiero teraz. I kto sie nie czuje bezpiecznie ma isc do domu. Sęk w tym, ze dzwonilismy pogadac z managerem naszej agencji wczoraj odnosnie m.in. wychodzenia wczesniej, czy tez mozemy, bo niektórzy wychodza wczesniej. To powiedzial ze ‚niektorzy na naszej zmianie leca w chuja, reszta wyszla za zgoda + ktos wyszedl bo bolal go brzuch’ o0 czyli jednak to ktos z naszej zmiany..

No dobra, ale to nic nie wyjasnia odnośnie policji..

Wiec po zakonczeniu wypowiedzi managera, wyszedl szef calej sortowni i on powiedzial, ze nie beda takie zachowania u nas tolerowane i takie tam…

pokaż spoiler I ze ciapak juz nie wróci, bo go zamknęli za terroryzm i wczoraj przeszukali mu cala chate i nasza cala sortownie z kiblami kantyna itd ( ಠ_ಠ)

pokaż spoiler Fajniej by bylo jakby w kiblu nie bylo wybrakowanego sufitu gdzie mozna schowac cokolwiek. A jeszcze fajniej, jak bylo zagrozenie zeby nas ewakuowali, a nie ‚jebnie to jebnie, na chuj drążyć temat’

pokaż spoiler Dla dociekliwych: przy podpisaniu umowy z agencja mieliśmy tylko podpisac, ze nie jestesmy karani i tyle. A potem po tygodniu przyszlo pismo ze sprawdzili nam przeszlosc kryminalna, choc agencja slowem nie wpominala ze beda sprawdzac i obstawiam, ze tak go zlapali..

#wieprznezycie #coolstory

Powered by WPeMatico

Siema, mam taką sytuację w…

Siema, mam taką sytuację w pracy, którą nie wiem czy dobrze oceniam. Otóż pracuję w małym, 3-osobowym teamie, gdzie wszyscy są na dokładnie tym samym stanowisku + manager. 1 czerwca dostałam maila z informacją, że moje koleżanki z pracy są na 100% płatnym furlough do końca miesiąca. Mało tego, od lipca wchodzi flexible furlough, na który kwalifikują się wyłącznie ci przebywajacy juz wcześniej na furlough przynajmniej przez 3 tygodnie przed końcem czerwca. Od lipca nie można dodawać nowych osób na furlough. Oznacza to, że ja mam pracować non stop, kiedy moje koleżanki najpierw mają miesiąc wolny, a od lipca będą prawdopodobnie chodzić sobie w kratkę.
Menager swoją decyzję motywuje tym, że ja mogę chodzić do pracy z buta, bo mam blisko, a one nie xD (co swoją drogą jest nieprawdą, bo jedna z nich ma bliżej, ale mogę się mylić, mogła się przeprowadzić i ja nie muszę o tym wiedzieć).
Zaczęłam kręcić inbę, że to nierówne traktowanie.
Myślicie, że słusznie? Czy jednak argument menago może ktoś uznać za legitny?
#uk

Powered by WPeMatico